Nasza czereśnia w końcu postanowiła obdarzyć nas owocami! Po latach wyczekiwania, chuchania, dmuchania, liczenia kwiatów i niedojrzałych, zielonych kuleczek oraz chronienia ich przed gradem,wichurami i innym złem wszelakim... Są!
Własne, niepryskane, bio, eko i organic w jednym ;)
Poniższe zdjęcia dedykuję wszystkim, którzy narzekają na szpaki wcinające im owoce z drzew... Żarłoczną, nieustraszoną kurę zdemaskował zaniepokojony kogut, dreptający wokół drzewa. Jak już opadłam z szoku, szybko poleciałam po aparat ;D
![]() |
Czereśniowy złodziej! |