poniedziałek, 7 lipca 2014

Co można zrobić we własnym ogródku

Można, na przykład, iść sobie spokojnie na grządki.
Po drodze, nie wiadomo jak, można potknąć się o własne nogi i wyrżnąć w jedną z trzech skał, które osobiście wyprosiłam u sąsiada, i które osobiście przywiózł mi koparą bo wielkie to to i ciężkie.
Po wyrżnięciu w rzeczony obiekt dekoracyjny, lekarz na urazówce zszył mi brodę, opatrzył kolano i wysłał do domu. Był jeszcze otarty obojczyk, ale już dałam sobie spokój, w końcu to tylko otarcie.
Na drugi dzień pojechałam do innego, wojewódzkiego szpitala gdzie dowiedziałam się, że mam złamaną szczękę (bo bolała przez noc jak diabli)  Miły pan lekarz zrobił zdjęcie, po czym wprawnie zabandażował mi szczelnie prawie całą głowę gdyż do gipsu się tego nie da wstawić.
Przez dwa tygodnie nie tylko będę wyglądać jak ofiara katastrofy/ przemocy domowej/ libacji alkoholowej bądź innych domniemanych przypadków, które już krążą po okolicy, ale czeka mnie wręcz zakonne milczenie oraz jedzenie przez słomkę.
Był to zaiste niezapomniany weekend.

A oto nos sesyjny z dnia poprzedniego, kiedy to jeszcze nie wiedziałam co dla mnie los naszykował ;)